Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 745 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

O muzyce i rybach...(?)

piątek, 29 czerwca 2007 19:07
A: Zbyszek wyślę Ci taką ekstremalna pisenkę... nie wiem, czy Ci się spodoba, bo T raczej przepadasz za Punk Rock'iem ;]
Z: posylaj mp3 smialo, nie tylko punk rockiem czlowiek zyje
A: hehe, okej tylko poczta mi się coś zacięła
Z: szkoda to daj znac jak zacznie śmigać i pośles
Z: cóż takiego extremalnego jest w tej piosence??
A: no cała jakaś taka ekstremalna... ta muzyka
Z: to świetnie!!
A: wiem :D tylko, że sie ładuje długo
Z: wytrzymaj Asiu blagam zrób to dla mnie :]
A: ofkors <haha>
Z: coz za akcent i ta dykcja... doprawdy niebywałe, zawsze Cie za to podziwiałem:D
A: ucz się dziecinko :D
Z: wlasnie to robie cheche
A: to zaszczyt, że ktoś taki się ode mnie uczy :D
Z: zaszczyt to jest złowic pstraga 42 cm w czarnej orawie i brac lekcje u Ciebie<lol>
A: aaa, tych zaszczytów jeszcze nie miałam okazji doświadczyć :D
Z: nie bój się kiedyś doświadczysz !!
A: oooj nie wiem, lekcji u siebie napewno nie, a złowić pstrąga to tymbardziej
Z: z pstragiem 42 cm moze byc ciezko bo chyba juz u nas takie wymarly ale troche mniejszego Ci obiecuje
A: mówisz, że obiecujesz?? nie wiem czy bedzie taka okazja
Z: zaufaj mistrzowi... bedzie!!
A: zobaczymy :P
A: yyy a gdzie jest ten mistrz?? :D
Z: cheee
A: chociaż go widzieć musze nie;d
Z: przed kompem w Pxxxxxxx w domu o numerze 25245245 b
A: aaa
A: Twój tata?
A: Twój brat?
A: bo nie wiem kto może być mistrzem jesdzcze w tamtym domu :D
Z: pies...
Z: mój piesek
A: aaa
Z: a co myślalaś?
A: no nie wiedziałam, że pies może być mistrzem w łowieniu ryb... no ale jak tak mówisz <haha>
Z: moze a w szcególnosci mój, którego już tak naprawde nie ma miedzy nami bo zdechł tydzień temu
A: aaa
Z: nieźle nie??
A: pomyliłeś go z rybą i go zjadłeś??
Z: nie bo nie jem ryb tylko to co zlowie to wypuszczam z powrotem do rzeki
A: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
A: takie buty
Z: no szkoda mi rybek zabijac niech Se zyja i rosna a za rok zlowie ta sama ale wieksza
A: masz dobre serce, aż się wzruszyłam...<smutny>
Z: no widzisz...
A: no
Z: co tam slychac z extremalna piosenka??
A: o kurde, zapomniałam se o niej
A: ale już się załadowała, zaraz wysyłam
Z: dobra nic sie nie stalo
A: jeeest wysłana!!
Z: łook już odbieram
A: oky
A: masz??
Z: no wlaśnie właczam
Z: metal!!
A: i jak się podoba?? Czy wogóle się podoba??
Z: chhee no nawet moze byc
A: acha
A: wiem
A: rozumiem
A: nie Twoja muzyka
Z: czemu?? ja slucham tez metalu i techna
Z: a Ty sie na metal przerzucilas??
A: nie, ja różne słucham ;]
A: masz miejsce w koszu?? To go uzupełnij jak co;)
Z: eee nie gadaj tak
Z: nie mam zamiaru go uzupelniac
A: no tak se gadam
A: okej
Z: ok ja sie wymywam bo sie musze przespac
Z: CZEchosłowacja
A: Nara

(26 kwietnia 2007r.)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2076968,trackback

komentarze (13) | dodaj komentarz

Nieobecność A. w szkole...

wtorek, 26 czerwca 2007 11:45
Z: żyjesz??
A: poczekaj sprawdzę...
A: żyję!! :)
Z: łał
A: no ŁAŁ
A: a coo?? nudno beze mnie :D żatuję
A: co tam w szkole słychać??
Z: juz dawno nie słyszałem Twojego głosu, dobrze, że piszesz
Z: w szkole różne dziwne rzeczy sie dzieją
A: dziwne?
Z: no i to bardzo, dyrcia powiedziała na apelu dziś, że nie mogą nas nauczyciele pytać
A: <wow>
Z: z biologii cała klasa dostała pały z odpowiedzi ustnej tylko nie ja!!
A: no nie mów!!
Z: poważnie
A: ale to naszej klasie tak powiedziała??
Z: o całej szkole mówiła
A: ja nie mogę... a Ty co dostałeś??
Z: nic!! bo jak szedłem to było 5 minut do dzwonka i tak przeciągałem swoje wypowiedzi, że Adam Mickiewicz sie chowa-pani i cala klasa sie śmiała, a ja sie uratowałem, bo dzwonek zadzwonił
A: hehe
Z: a na angielskim zrobiłem dziś konkurs kto glośniej zagwiżdże oczywiście wygrałem, ale pani powiedziała, że sie zemści na naszej klasie za to zachowanie
A: <spoko> hehe no super, dajecie popalić
Z: jak jest Marcin w szkole to ja jestem spokojniejszy niż kiedy go nie ma, tak jak dziś
A: jutro jedzie no nie??
Z: no!!
A: kurde... dawno go nie widziałam... wogóle nikogo z klasy nie widziałam wieki!!
Z: a dziś to prawie zemdlałem, bo mu krew pobierali a ja widziałem jak mu igłe pielęgniarka wbiła w łape
A: hehe trzebyło mdleć, byłaby znowu sensacja :D
Z: uwierz mi, że prawie zemdlałem już leżałem na podłodze, ale sie podniosłem po 5 minutach
A: heh
Z: a teraz podstawowe pytanie: kiedy wracasz????
A: a kiedy mam wrócić??
Z: serio
Z: jeszcze dziś!!
A: myślami już będę jutro :D
Z: kurde, a ciałem kiedy?
A: podaj trzy powody.... bo nie wiem czy mi się opłaca wracać :D do końca roku już niedaleko :D
Z: no to tak:
Z: pierwszy:bo nie ma komu pantofli chować i wyrzucać przez okno
Z: drugi:bo nie ma kogo denerwować i wyładowujemy sie z Marcinem na pani Stasi a ona już ledwo wytrzymuje
A: :D
Z: więc ratuj ją i wracaj!!
A: <myśli>
Z: i trzeci
Z: bo tęsknimy
A: hehe, ale ja chciałam szczerze to ten trzeci nie pasuje :D
Z: właśnie, że pasuje!! <hahaha>
A: no niech Ci bedzie ;> śmiejes sie ;>
Z: właśnie, że nie
A: no ro wracam w poniedziałek!! Pozdrów jutro oficjalnie całą klasę ode mnie!! ;]
Z: dobra
Z: zorganizuję apel
Z: albo w kościele na mównicy to ogłoszę
A: i przekaż, że mi wcale nie jest fajnie siedzieć w domu, bo dostaję choroby psychicznej czego powodem są ciągłe odwiedziny babci...
Z: hehehehe
A: no hehehe, sie śmiej to jest poważne :D
Z: współczuję
Z: wiem co to za ból i rozumiem jak cierpisz
A: hehe
A: nie jajc :D
Z: ja kiedys mieszkalem z babcia przez 4 dni
A: o kuurde <olaboga>
Z: do dzis mam koszmary i budze sie w środku nocy cały spocony
A: no ja to własnie przeżywam od dwóch tygodni!! także rozumiem Cię doskonale
Z: okłamałaś mnie Asia
A: czemu okłamałam??
Z: napisałaś mi w zeszycie, że wracasz już we wtorek a tu nic
A: aaa, bo takie miałam plany... sory...
A: za to będziesz mógł mi coś zrobic jak przyjdę :D
A: żartuje oczwiście
Z: ooo!! to wybaczam Ci
A: choroba mi nie przeszła i doktorka mi kazała siedziec w domu
A: ej żartowałam
Z: okok
A: ;]
Z: a aktualnie jak sie czujesz??
A: jeszcze nie najlepiej... ale mam nadzieję, że do poniedziałku juz bęzie ok
Z: szkoda, bo ja jutro prawdopodobnie przyjade do szkoly autem
A: aaa :D <cFaniak>
A: a zaległości... kiedy ja to nadrobię...jaaa.... były jakies sprawdziany albo kartkówki??
Z: nic takiego nie było... przynajmniej nie przypominam sobie
Z: teraz takie luzy mamy wiesz rekolekcje przedstawienia i te sprawy
A: acha to spoko
A: no podobno... mama mi mówiła, że z nudów przez okna wyskakują uczniowe i podcinają sobie gardła :D
A: i że wieszają się na snurówkach od tenisówek
A: spoko loko <lol>
A: a nauczyciele nie moge nic na to zaradzic to pomagają w tym... też nudów i ze znużenia jakie panuje teraz w szkole... i słyszałam, że nadajecie imię auli :D świętej pamięci Anieli :D
Z: to ja sie nie spotkalem zeby sie na sznurowkach ktoś powiesił, ale kto wie co sie dzieje w pokoju nauczycielskim
Z: TAK!!
Z: co prawda nie anieli ale jest jutro impreza z tej okazji
A: no wiemdyrektorka chciała, żebym przyszła jutro, ale mama mnie nie pusci... urządziła mi więzienie w domu. Wiesz, kraty w oknach i te zprawy
Z: no bo to ma byc historyczna chwila
A: no podobno
Z: ja specjalnie na ta okazje ogolilem sie a zapuszczalem wasy i brode teraz
A: coo??
Z: no miałem ażpięcio dniowy zarost na twarzy
A: heh no poważny zarost.. chłopie
Z: wygladalem jak macko z bogdanca czy jakos tak heheZ: biedaczka z Ciebie
A: no :(
A: ale w dzień mam co robic jak mamy nie ma to piłuję kraty...
Z: paznokciami?? czy masz jakis pilniczek??
A: mam pilniczek...
Z: pewnie odpilowalas sobie rece tak jak w PILE ty, filmie
A: nie chcę tego mówic, bo było gorzej :D
Z: http://www.maxior.pl/?p=index&id=49862&8  patrz Asia jakich mamy w kraju mistrzów kierownicy
A: ale sie mi jakas reklama pokazuje... dekolt Dody... bleee
Z: haha tego Ci chyba nie posyłałem
A: no nie, zaraz obejrzę :D
Z: mam smutną nowinę <płacze> musze już kończyć
A: oj
Z: smutne nie??
A: no <płacze>
Z: to do poniedziałku, hasta la vista!!
Z: mistrzowskich snów (cokolwiek to znaczy)
A: chyba dzięki :D
Z: proszę uprzejmie, lecę, 3manko
A: nara

(29 marca 2007r.)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2057637,trackback

komentarze (13) | dodaj komentarz

Na początek... Pan Z. i Pani A.

wtorek, 26 czerwca 2007 11:29
Postanowiłam prowadzić takiego bloga z tego powodu, gdyż rozmowy na GG owszem trafiają do Archiwum, ale jakby tak usunąć program co wtedy?? No wszystko szlag trafia... Więc takie fajne i przyjemne rozmowy postanawiam tu umieścić, bo na blogu przetrwają napewno dłuuugo :) A kiedy zły humor dopada warto sobie poczytać coś miłego :)
Pozdrawiam Cię Z. :) Myślę, że się nie obrazisz z tego powodu, że zapisuję nasze rozmowy publicznie?? I tak nikt nas tu nie zna ;) i jeśli wogóle ktoś tu zajrzy to i tak głębiej nie zaiteresuje się naszymi osobami... Więc, Adios! hehe

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2057538,trackback

komentarze (79) | dodaj komentarz

piątek, 18 maja 2012

Licznik odwiedzin:  6 034 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O mnie

Nie napiszę nic o sobie, bo to bardzo trudna sztuka... hehe :)

O moim bloogu

Rozmowy Pana Z. z Panią A. na GG :)

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 16.07.2011 9:43:06
  • autor: Arkadiusz
  • treść: Pozdrowienia dla pro...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 6034
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 3
  • komentarze: 105
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Księga gości: 26
Bloog istnieje od: 1788 dni

Lubię to