Z: żyjesz??
A: poczekaj sprawdzę...
A: żyję!! :)
Z: łał
A: no ŁAŁ
A: a coo?? nudno beze mnie :D żatuję
A: co tam w szkole słychać??
Z: juz dawno nie słyszałem Twojego głosu, dobrze, że piszesz
Z: w szkole różne dziwne rzeczy sie dzieją
A: dziwne?
Z: no i to bardzo, dyrcia powiedziała na apelu dziś, że nie mogą nas nauczyciele pytać
A: <wow>
Z: z biologii cała klasa dostała pały z odpowiedzi ustnej tylko nie ja!!
A: no nie mów!!
Z: poważnie
A: ale to naszej klasie tak powiedziała??
Z: o całej szkole mówiła
A: ja nie mogę... a Ty co dostałeś??
Z: nic!! bo jak szedłem to było 5 minut do dzwonka i tak przeciągałem swoje wypowiedzi, że Adam Mickiewicz sie chowa-pani i cala klasa sie śmiała, a ja sie uratowałem, bo dzwonek zadzwonił
A: hehe
Z: a na angielskim zrobiłem dziś konkurs kto glośniej zagwiżdże oczywiście wygrałem, ale pani powiedziała, że sie zemści na naszej klasie za to zachowanie
A: <spoko> hehe no super, dajecie popalić
Z: jak jest Marcin w szkole to ja jestem spokojniejszy niż kiedy go nie ma, tak jak dziś
A: jutro jedzie no nie??
Z: no!!
A: kurde... dawno go nie widziałam... wogóle nikogo z klasy nie widziałam wieki!!
Z: a dziś to prawie zemdlałem, bo mu krew pobierali a ja widziałem jak mu igłe pielęgniarka wbiła w łape
A: hehe trzebyło mdleć, byłaby znowu sensacja :D
Z: uwierz mi, że prawie zemdlałem już leżałem na podłodze, ale sie podniosłem po 5 minutach
A: heh
Z: a teraz podstawowe pytanie: kiedy wracasz????
A: a kiedy mam wrócić??
Z: serio
Z: jeszcze dziś!!
A: myślami już będę jutro :D
Z: kurde, a ciałem kiedy?
A: podaj trzy powody.... bo nie wiem czy mi się opłaca wracać :D do końca roku już niedaleko :D
Z: no to tak:
Z: pierwszy:bo nie ma komu pantofli chować i wyrzucać przez okno
Z: drugi:bo nie ma kogo denerwować i wyładowujemy sie z Marcinem na pani Stasi a ona już ledwo wytrzymuje
A: :D
Z: więc ratuj ją i wracaj!!
A: <myśli>
Z: i trzeci
Z: bo tęsknimy
A: hehe, ale ja chciałam szczerze to ten trzeci nie pasuje :D
Z: właśnie, że pasuje!! <hahaha>
A: no niech Ci bedzie ;> śmiejes sie ;>
Z: właśnie, że nie
A: no ro wracam w poniedziałek!! Pozdrów jutro oficjalnie całą klasę ode mnie!! ;]
Z: dobra
Z: zorganizuję apel
Z: albo w kościele na mównicy to ogłoszę
A: i przekaż, że mi wcale nie jest fajnie siedzieć w domu, bo dostaję choroby psychicznej czego powodem są ciągłe odwiedziny babci...
Z: hehehehe
A: no hehehe, sie śmiej to jest poważne :D
Z: współczuję
Z: wiem co to za ból i rozumiem jak cierpisz
A: hehe
A: nie jajc :D
Z: ja kiedys mieszkalem z babcia przez 4 dni
A: o kuurde <olaboga>
Z: do dzis mam koszmary i budze sie w środku nocy cały spocony
A: no ja to własnie przeżywam od dwóch tygodni!! także rozumiem Cię doskonale
Z: okłamałaś mnie Asia
A: czemu okłamałam??
Z: napisałaś mi w zeszycie, że wracasz już we wtorek a tu nic
A: aaa, bo takie miałam plany... sory...
A: za to będziesz mógł mi coś zrobic jak przyjdę :D
A: żartuje oczwiście
Z: ooo!! to wybaczam Ci
A: choroba mi nie przeszła i doktorka mi kazała siedziec w domu
A: ej żartowałam
Z: okok
A: ;]
Z: a aktualnie jak sie czujesz??
A: jeszcze nie najlepiej... ale mam nadzieję, że do poniedziałku juz bęzie ok
Z: szkoda, bo ja jutro prawdopodobnie przyjade do szkoly autem
A: aaa :D <cFaniak>
A: a zaległości... kiedy ja to nadrobię...jaaa.... były jakies sprawdziany albo kartkówki??
Z: nic takiego nie było... przynajmniej nie przypominam sobie
Z: teraz takie luzy mamy wiesz rekolekcje przedstawienia i te sprawy
A: acha to spoko
A: no podobno... mama mi mówiła, że z nudów przez okna wyskakują uczniowe i podcinają sobie gardła :D
A: i że wieszają się na snurówkach od tenisówek
A: spoko loko <lol>
A: a nauczyciele nie moge nic na to zaradzic to pomagają w tym... też nudów i ze znużenia jakie panuje teraz w szkole... i słyszałam, że nadajecie imię auli :D świętej pamięci Anieli :D
Z: to ja sie nie spotkalem zeby sie na sznurowkach ktoś powiesił, ale kto wie co sie dzieje w pokoju nauczycielskim
Z: TAK!!
Z: co prawda nie anieli ale jest jutro impreza z tej okazji
A: no wiemdyrektorka chciała, żebym przyszła jutro, ale mama mnie nie pusci... urządziła mi więzienie w domu. Wiesz, kraty w oknach i te zprawy
Z: no bo to ma byc historyczna chwila
A: no podobno
Z: ja specjalnie na ta okazje ogolilem sie a zapuszczalem wasy i brode teraz
A: coo??
Z: no miałem ażpięcio dniowy zarost na twarzy
A: heh no poważny zarost.. chłopie
Z: wygladalem jak macko z bogdanca czy jakos tak heheZ: biedaczka z Ciebie
A: no :(
A: ale w dzień mam co robic jak mamy nie ma to piłuję kraty...
Z: paznokciami?? czy masz jakis pilniczek??
A: mam pilniczek...
Z: pewnie odpilowalas sobie rece tak jak w PILE ty, filmie
A: nie chcę tego mówic, bo było gorzej :D
Z: http://www.maxior.pl/?p=index&id=49862&8 patrz Asia jakich mamy w kraju mistrzów kierownicy
A: ale sie mi jakas reklama pokazuje... dekolt Dody... bleee
Z: haha tego Ci chyba nie posyłałem
A: no nie, zaraz obejrzę :D
Z: mam smutną nowinę <płacze> musze już kończyć
A: oj
Z: smutne nie??
A: no <płacze>
Z: to do poniedziałku, hasta la vista!!
Z: mistrzowskich snów (cokolwiek to znaczy)
A: chyba dzięki :D
Z: proszę uprzejmie, lecę, 3manko
A: nara
(29 marca 2007r.)
Podziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,2057637,trackback
komentarze (13) | dodaj komentarz